Kamery inspekcyjne pozwalają zajrzeć w miejsca, do których nie da się łatwo dotrzeć bez kucia, rozbierania instalacji albo demontażu urządzenia. W praktyce służą do kontroli odpływów i kanalizacji, szukania usterek w rurach, sprawdzania kominów, pustych przestrzeni w ścianach, silników, klimatyzacji oraz tras kablowych. W wyszukiwarkach często pojawiają się też nazwy kamera endoskopowa, boroskop, kamera do rur czy kamera kanalizacyjna.
Najczęściej używa się ich przy awarii, remoncie albo regularnym przeglądzie. Hydraulik szybko sprawdzi, gdzie zatkała się rura, kominiarz oceni stan przewodu przed sezonem grzewczym, a właściciel domu może skontrolować ukryte miejsca przed zakupem nieruchomości. Przydają się również po zimie, gdy częściej wychodzą na jaw pęknięcia, zawilgocenia, przecieki i problemy z odpływami.
Przy wyborze liczy się przede wszystkim średnica i długość sondy, jakość obrazu, oświetlenie w głowicy kamery oraz odporność na wodę i pył. Do wąskich przestrzeni wystarczy cienka kamera inspekcyjna do telefonu albo endoskop USB, natomiast do dłuższych rur lepsza będzie profesjonalna kamera do kanalizacji ze sztywniejszym przewodem, nagrywaniem wideo i monitorem. Warto zwrócić uwagę także na ustawianie ostrości, czas pracy baterii, możliwość robienia zdjęć, temperaturę pracy i dostępność części zamiennych.
Dobry produkt najłatwiej dobrać do konkretnego zadania. Najpierw trzeba określić, jak duży otwór będzie kontrolowany, jak daleko kamera ma dotrzeć, czy będzie pracować w wodzie i czy wystarczy podgląd, czy potrzebny jest dokładny zapis do raportu serwisowego. Potem warto porównać parametry, opinie użytkowników oraz akcesoria, takie jak haczyki, magnesy, głowice prowadzące czy elementy centrujące do rur. Jeśli kamera przyda się tylko raz, rozsądny może być wynajem, a przy częstej pracy lepiej wybrać solidniejszy model z dobrym serwisem.