Detektory gazu służą do wczesnego ostrzegania przed ulatnianiem się niebezpiecznych substancji, których człowiek często nie wyczuwa ani nie widzi. W domach najczęściej wybierany jest czujnik tlenku węgla, alarm CO, czujnik gazu ziemnego, metanu, propanu-butanu lub LPG. Sprawdza się przy kotłach gazowych, piecykach, kuchenkach, wkładach kominkowych, w garażach, warsztatach, kamperach, domkach letniskowych oraz w miejscach, gdzie używa się butli gazowych albo urządzeń spalających paliwo.
Największe zainteresowanie detektorami gazu pojawia się przed sezonem grzewczym i zimą, gdy kotły, podgrzewacze wody, piece oraz kominki pracują dłużej niż przez resztę roku. Przydają się także podczas remontu, po wymianie urządzenia, po przeprowadzce do starszego domu albo przed wyjazdem kamperem. Detektor wycieku gazu ma sens wszędzie tam, gdzie nieprawidłowe spalanie, nieszczelny przewód lub awaria urządzenia mogą w kilka minut zagrozić zdrowiu i mieniu.
Przy wyborze trzeba najpierw ustalić, jaki gaz ma być wykrywany. Inne urządzenie stosuje się do tlenku węgla, a inne do gazów palnych, takich jak gaz ziemny, propan czy butan. Warto sprawdzić certyfikację, głośność alarmu, żywotność sensora, sposób zasilania, możliwość montażu na ścianie, sygnalizację awarii oraz przycisk do regularnego testu. W przypadku czujnika CO szukaj zgodności z normą EN 50291, a przy czujniku gazów palnych upewnij się, że model jest przeznaczony do konkretnego gazu i miejsca pracy.
Dobry produkt wybierzesz łatwiej, jeśli wypiszesz ryzykowne miejsca w mieszkaniu lub domu i przypiszesz do nich rodzaj gazu. Gaz ziemny i metan unoszą się ku górze, dlatego czujnik zwykle montuje się wyżej, natomiast propan-butan i LPG opadają w stronę podłogi; przy tlenku węgla należy kierować się instrukcją producenta oraz położeniem urządzenia grzewczego. Porównaj kilka modeli według parametrów, opinii i dostępności baterii zamiennych, po montażu regularnie testuj detektor i wymień go po upływie żywotności sensora.